Przejdź do treściSkip to content

InsightsInsights

Wydanie specjalneSpecial edition Mid-Summer Night 2026 16 lipca 202616 July 2026 B'Fort, Fort Mokotów, Warszawa
Scena Panelu II „Sztuka i kapitał” na MSN26 w B'Fort: pełny skład panelu przed publicznością.
Panel IIPanel II

Cierpliwość i dobre oko: jak rodzi się kolekcjoner sztuki

Patience and a good eye: how an art collector is made

Paneliści MSN26 o tym, jak zaczyna się kolekcjonerska podróż, co po drodze robi z człowiekiem i dlaczego coraz częściej prowadzi do własnej galerii albo prywatnego muzeum.

The MSN26 panellists on how a collector's journey begins, what it does to a person along the way, and why it increasingly leads to a gallery or a private museum of one's own.

UdostępnijShare LinkedIn E-mail E-mail

TL;DR

  • Kolekcjonerem nie zostaje się z dnia na dzień. Przywołana na scenie definicja Leonarda Laudera mówi o podróży, w której przewodnikami są cierpliwość i dobre oko.
  • Polska przeszła tę podróż zbiorowo: od lat dziewięćdziesiątych, gdy kolekcjonowanie uchodziło za dziwactwo, po zapowiedź dwóch nowych prywatnych muzeów w Warszawie.
  • Rada panelistów dla początkujących była zgodna: zacząć teraz, patrzeć szerzej niż tylko na malarstwo i oglądać jak najwięcej, bo widzi się tyle, ile się wie.

Gdy padło pytanie, czym właściwie jest kolekcjonowanie, Małgorzata Nitner z Desy Unicum sięgnęła po słowa Leonarda Laudera, którego sprzedaż kolekcji ukoronowała ubiegłoroczny sezon aukcyjny w Nowym Jorku, z przywołaną na scenie transakcją na poziomie 200 milionów dolarów za portret Elisabeth Lederer pędzla Klimta na czele. Dla Laudera kolekcjonowanie było podróżą, w której przewodnikami są cierpliwość i dobre oko. Ta metafora nadała ton całej rozmowie: jak się w taką podróż wyrusza i dokąd potrafi ona zaprowadzić.

Czerwone oczy i pytanie o pamięć

Najbarwniejszą definicję dał Konrad Szukalski z Agra Art: kolekcjonerzy to ludzie, którym na widok ulubionego przedmiotu oczy stają się czerwone. Ta pasja bywa tak silna, że przesłania inne aspekty życia, a wtedy, jak przyznał, staje się wręcz rodzajem przekleństwa. Przywołał też scenę z filmu „Troja”, w której Achilles mówi, że najważniejsze jest to, jak zostaniesz zapamiętany: w kolekcjonowaniu kryje się więc również pytanie o pamięć i dziedzictwo.

Kolekcjonowanie jest jak podróż, w której przewodnikami są cierpliwość i dobre oko.

Collecting is like a journey navigated by patience and a good eye.

Kamila Bondar z Fundacji Sztuki Polskiej ING pokazała jaśniejszą stronę tej podróży: kolekcjonowanie to wspaniała przygoda, która staje się sposobem na życie, na wakacje, na czas z rodziną i na edukację dzieci. Moderatorka Ewa Łabno-Falęcka, sama kolekcjonerka, potwierdziła to z autoironią: jej córka, wychowana wśród sztuki i artystów, jest dziś historyczką sztuki i profesorką na uniwersytecie w Wielkiej Brytanii. Pół żartem przestrzegała więc, by uważać, co można zrobić własnym dzieciom.

Od dziwactwa do prywatnych muzeów

Droga kolekcjonerów jest też drogą całego rynku. Łabno-Falęcka wspominała, że gdy w połowie lat dziewięćdziesiątych zaczynała kolekcjonować z mężem, oboje uchodzili za dziwaków. Szukalski pamięta tamten czas podobnie: wydawanie dużych pieniędzy na sztukę uznawano za rodzaj aberracji umysłowej, skoro można było kupić samochód. Dziś, jak zauważono na scenie, kolekcjonerzy otwierają własne przestrzenie i budują wokół zbiorów markę osobistą, a w Warszawie mają wkrótce powstać dwa prywatne muzea.

Kolekcjonerzy to ludzie, którym na widok ulubionego przedmiotu oczy stają się czerwone.

Collectors are people whose eyes turn red at the sight of a beloved object.

Konrad Szukalski, Agra Art
Konrad Szukalski, Agra Art

Szukalski wskazał kolekcjonera prowadzącego prywatne muzeum w Konstancinie, który nigdy nie wstydził się tego, że kolekcjonuje. Mówił też o ogromnym wzroście zainteresowania sztuką każdego rodzaju: o kolejkach na wystawy Chełmońskiego czy Brandta i, jak przewidywał, kolejce na Dwurnika w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Zdaniem Nitner klasa średnia, na którą rynek czekał od lat dziewięćdziesiątych, wreszcie jest i odmienia przez przypadki Dwurnika, Malczewskiego, Fangora i Winiarskiego, a snobizm na sztukę jej nie martwi: polski rynek ma przed sobą jeszcze bardzo dużo przestrzeni. Rudolf Skowroński z galerii Skowrońscy Art Gallery wniósł chłodniejszą perspektywę: sztuka wciąż jest luksusem kupowanym w poczuciu finansowego bezpieczeństwa, a rynek pozostaje silnie związany z koniunkturą. Zarazem spadające zainteresowanie sztuką dawną może świadczyć o tym, że sam status znaczy coraz mniej wobec rosnącej sztuki współczesnej.

Jak wyruszyć w drogę

Dobrego oka nie zastąpi liczba zakupów. Bondar opowiedziała o znajomym, który kompulsywnie kupuje niedrogie prace na aukcjach młodej sztuki i gdy prac było już dwadzieścia, uwierzył, że któryś z twórców na pewno się przebije. Na 99 procent, mówiła, tak się nie stanie.

Najlepszą radą jest zacząć teraz.

The best advice is to start now.

Rudolf Skowroński, Skowrońscy Art Gallery
Rudolf Skowroński, Skowrońscy Art Gallery

Na finał moderatorka poprosiła gości o jedną radę dla zaczynających przygodę ze sztuką. Skowroński: najlepszą radą jest zacząć teraz i patrzeć szerzej niż tylko na malarstwo, bo rzeźba, fotografia, design i sztuka nowych mediów wciąż są niedoceniane. Nitner: oglądaj, oglądaj, oglądaj, w muzeach, galeriach i domach aukcyjnych, a do tego czytaj, bo, jak mawiała przywołana przez nią Anda Rottenberg, widzi się tyle, ile się wie. Szukalski: nie zniechęcaj się, gdy dziecko oznajmi, że namalowałoby lepiej, i kupuj to, co ci się podoba, bo tę złotą regułę, jak mówił, słyszał także w Desie. Bondar dodała, że dwie świetne wystawy fotografii można było obejrzeć sto metrów od sceny, a sama niecały miesiąc wcześniej otworzyła własną galerię fotografii. Podróż kolekcjonera nie kończy się bowiem na zakupach: czasem prowadzi do własnej galerii, a czasem do własnego muzeum.

Moderatorka spięła całość klamrą: inteligentne inwestowanie w sztukę wymaga wiedzy i zaangażowania, a z nich rodzi się pasja, bez której trudno potem żyć. Gości pożegnała obietnicą, że tylko sztuka ich nie oszuka.

TL;DR

  • No one becomes a collector overnight. Leonard Lauder's definition, quoted on stage, calls it a journey navigated by patience and a good eye.
  • Poland made that journey collectively: from the 1990s, when collecting passed for eccentricity, to the announcement of two new private museums in Warsaw.
  • The panellists' advice for beginners: start now, look beyond painting, and see as much as you can, because you see as much as you know.

Asked what collecting actually is, Małgorzata Nitner of Desa Unicum reached for the words of Leonard Lauder, whose collection sale crowned last year's auction season in New York, led by what she recalled on stage as a transaction at the level of 200 million dollars for Klimt's portrait of Elisabeth Lederer. For Lauder, collecting was a journey navigated by patience and a good eye. That metaphor framed the whole conversation: how such a journey begins and where it can lead.

Red eyes and the question of memory

The most colourful definition came from Konrad Szukalski of Agra Art: collectors are people whose eyes turn red at the sight of a beloved object. That passion can be strong enough to eclipse other parts of life, and then, he admitted, it becomes almost a curse. He also recalled the scene in Troy where Achilles says what matters most is how you will be remembered: collecting carries a question about memory and legacy too.

Kolekcjonowanie jest jak podróż, w której przewodnikami są cierpliwość i dobre oko.

Collecting is like a journey navigated by patience and a good eye.

Kamila Bondar of the ING Polish Art Foundation added the brighter side of the journey: collecting is a wonderful adventure that becomes a way of life, of holidays, of time with family and of educating children. The moderator, Ewa Łabno-Falęcka, a collector herself, confirmed it with self-irony: her daughter, raised among art and artists, is today an art historian and a professor at a British university. Half in jest, she warned the room to be careful what you can do to your own children.

From eccentricity to private museums

The collectors' road is also the road of the whole market. Łabno-Falęcka recalled that when she and her husband began collecting in the mid-1990s, they passed for complete eccentrics. Szukalski remembers those years the same way: spending serious money on art was seen as a mental aberration when one could buy a car instead. Today, as the panel observed, collectors open their own spaces and build a personal brand around their holdings, and two private museums are soon to open in Warsaw.

Kolekcjonerzy to ludzie, którym na widok ulubionego przedmiotu oczy stają się czerwone.

Collectors are people whose eyes turn red at the sight of a beloved object.

Konrad Szukalski, Agra Art
Konrad Szukalski, Agra Art

Szukalski pointed to a collector who runs a private museum in Konstancin and was never ashamed of collecting. He also spoke of an enormous rise of interest in art of every kind: queues to Chełmoński or Brandt exhibitions and, he predicted, a queue for Dwurnik at the Museum of Modern Art. In Nitner's view, the middle class the market had waited for since the 1990s has finally arrived and now has Dwurnik, Malczewski, Fangor and Winiarski on its lips, and snobbery about art does not worry her: the Polish market still has plenty of room ahead. Rudolf Skowroński of Skowrońscy Art Gallery added a cooler note: art is still a luxury bought in a sense of financial security, and the market remains tied to the economic cycle. Declining interest in older art may even signal that status matters less and less next to growing contemporary art.

How to set out

Volume is no substitute for a good eye. Bondar told the story of an acquaintance who compulsively buys inexpensive works at young-art auctions and, at twenty pieces, came to believe one of the artists is bound to break through. Ninety-nine times out of a hundred, she said, that will not happen.

Najlepszą radą jest zacząć teraz.

The best advice is to start now.

Rudolf Skowroński, Skowrońscy Art Gallery
Rudolf Skowroński, Skowrońscy Art Gallery

To close, the moderator asked each guest for one piece of advice for those starting out with art. Skowroński: the best advice is to start now, and to look beyond painting, because sculpture, photography, design and new-media art are still undervalued. Nitner: look, look and look again, in museums, galleries and auction houses, and read too, because, as she quoted Anda Rottenberg saying, you see as much as you know. Szukalski: do not be discouraged when your child announces they could paint it better, and buy what you like, a golden rule he had also heard at Desa. Bondar added that two excellent photography shows were on view a hundred metres from the stage, and that she herself had opened a photography gallery of her own less than a month earlier. A collector's journey does not end at buying: sometimes it leads to one's own gallery, sometimes to one's own museum.

The moderator closed the frame: intelligent investing in art demands knowledge and commitment, and out of these grows a passion that is hard to live without. She sent the audience off with a promise that only art will never cheat them.

Więcej z tej sesji

More from this session

Galeria →Gallery → Rudolf Skowroński dzieli się radami dla początkujących kolekcjonerów podczas Panelu II na MSN26.Małgorzata Nitner zabiera głos podczas Panelu II na MSN26, z publicznością na pierwszym planie.Paneliści „Sztuki i kapitału” na scenie MSN26: na ekranie LED sylwetki Ewy Łabno-Falęckiej, Kamili Bondar, Konrada Szukalskiego i Małgorzaty Nitner.
W tym artykuleIn this article
FirmyCompaniesFundacja Sztuki Polskiej INGDesa UnicumSkowrońscy Art GalleryAgra Art